Co to jest curling ?
Curling należy do sportów zespołowych, jest rozgrywany na prostokątnej tafli lodu przez dwie drużyny liczące po 4 zawodników. Do gry używa się ciężkich granitowych kamieni, które są wypuszczane na lodzie w kierunku celu zwanego domem. Liczba przyznanych punktów zależy od ilości kamieni znajdujących się najbliżej środka domu. Poziom umiejętności, precyzji i złożoności wykonywanych zagrań oraz odpowiednia strategia sprawiają, że curling jest nazywany „szachami na lodzie”.
W Krynicy skorzystać z tej nietypowej atrakcji można organizując szkolenie czy konferencje w Hotelu ArtNikifor. Zawody poprzedzone są szkoleniem i treningiem. Warto podkreślić, że Hotel art Nikifor posiada własną drużynę curlingowi. Organizatorzy konferencji bardo chwalą sobie ten nietypowy sposób spędzenia chwili wolnego czasu podczas obrad.

Najbardziej pozytywne zaskoczenie w ciagu calej naszej wycieczki do USA, to miasto hazardu – Las Vegas!

Zastanawialismy sie dosc dlugo – jechac do Las Vegas, czy nie jechac? Przeciez to wszystko musi byc strasznie badziewne, te wszystkie swiatla, atrakcje – wszystko po to zeby przyciagnac naiwniakow, ktorzy wydadza kase w kasynach. Z drugiej strony, skoro jestesmy juz tak blisko, to moze warto sprawdzic, co oferuje to slawne miasto?

Pojechalismy, nie zalujemy!

Las Vegas okazalo sie miejscem wypelnionym pozytywna energia. Tam nie ma ludzi spieszacych sie do pracy, nie ma ludzi biegnacych na autobus, tam wszyscy sa na urlopie i wszyscy przyjechali sie zabawic. Ta energia sie udziela!

W kasyno-hotelach zabawa i gra (przede wszastkim gra) trwa 24h na dobe. O kazdej porze dnia i nocy znajdziemy wolny stolik do ruletki podobnie jak wstawionych gosci testujacych swoje szczescie. Gra bardzo wciaga a brak zegarow na scianach sprawia, ze mozna zapomniec o swiecie zewnetrznym i tylko grac, na czym kasynom zalezy. My poszlismy pograc ok 23.00 a gdy kolejny raz sprawdzilem godzine, byla juz 4.30, czas strasznie szybko zlecial. Udalo nam sie wygrac 450$, wiec kladlismy sie spac w znakomitych humorach. Nastepnego dnia musielismy sie wymeldowac – idac do recepcji o 11.00, wewnatrz-hotelowy krajobraz przypominal ten nocny (gra, picie, zabawa), tylko bylo mniej osob.

Porady:

1. Jezeli wygladacie mlodo, to idac zagrac do kasyna wezcie ze soba paszport albo dowod – krupierzy maja obowiazek sprawdzic czy macie skonczone 21 lat.

2. Las Vegas to miasto na srodku pustyni i jest tam baaaaardzo goraco,wiec moga sie przydac wszystkie anty-sloneczne wynalazki (kremy, okularki itp.)

3. Dla grajacych osob podawane sa drinki i piwo za darmo, wiec uwazajcie jesli macie slaba glowe 🙂

4. Naprawde warto zrobic sobie nocny spacer wzdluz Las Vegas Boulevard (The Strip) – robi wrazenie!

5. Las Vegas to takze miejsce, gdzie mozna zrobic niezle zakupy ubraniowo-wyprzedazowe. Warto sprawdzic jakie sklepy sa w poblizu naszego hotelu.

Oczywiście będąc na Korculi zaliczyłem wizytę w Dubrowniku. Ale o tym pięknym mieście nie będę wspominał w aspekcie kulinarnym, bo to tak jakbym chciał coś zjeść dobrego na rynku w Krakowie w największym szczycie turystycznym. W Dubrowniku restauratorzy wychodzą z założenia, że klient zje i przecież i tak nie wróci – przecież przyjechał czy przypłynął do Dubrownika na jeden dzień.

Na pewno można znaleźć i w tym centrum turystycznym cos dobrego ale mi się nie udało…

 

Natomiast na Korculi i owszem parę sukcesów kulinarnych zaliczyłem

 

Jagnięcina

Starówka w Korculi. Po przejściu głównej bramy i małego placyku ale przed placem św. Marka skręcamy w prawo, w bocznej wąskiej uliczce (jak wszystkie w Korculi) do kamiennej kamienicy (jak wszystkie w Korculi) przylepione 4 stoliki należące do Tawerny (o nie zapamiętanej nazwie).

Jagnięcina lekko duszona i podpiekana bez udziwnionych sosów tylko we własnym wywarze… Jedna z lepszych w życiu. Moja „miłość” która zawsze twierdziła, że nigdy nie zje biednych małych owieczek, zjadła cały talerz. Nie było łez, dopiero na drugi dzień pojawiły się wyrzuty „jak mogłam”.

Ostatnie zdanie może być opisem dania, jedząc zapomina się co się je, zapomina się o wszystkim, zostaje tylko roskosz smaku….

Cena: a gdzieś z 80 kun czyli 45 zł – warto, warto

 

Burek

Rynek w Makarska. Hm… francuskie ciasto z farszem serowym lub mięsnym lub mieszanym. Wszyscy się zachwycali, dzieciom smakowało. Jak dla mnie, no cóż jak się jest w Chorwacji trzeba zjeść burka

Cena; parę kun

 

Cevapcici

Jadłem w kilku miejscach ale zapamiętałem w Lombardzie. Malutka knajpa z jedzeniem na plaży w Lombardzie. Uwaga nie na tej znanej jednej z nielicznych piaszczystych ale na tej małej kamiennej zaraz przy wiosce, gdzie raczej nie ma tłumu turystów lecz miejscowi (turyści wolą piasek niż kamienie). Jedzenie w kamiennym budyneczku nad samym morzem, można usiąść w ogródku który mieści się w ruinie rybackiego domu. Siedzieć można przy otwartych szerokich drzwiach a 5 metrów dalej morze.

Cevapcici czyli mielony z baraniny na plaży w Lombardie w przeciwieństwie do innych kanjp nie był udziwniony. Czuć było przede wszystkim smak baraniny z lekkim .. ba.. leciutkim posmakiem czosnku, pieprzu i soli. Można powiedzieć kwintesencja smaku mielonej baraniny. Tak to powinno smakować.

Choć przy zamawianiu lekko powiało grozą gdy kelnerka z uroczym powtarzaniem „polacco” (czyli powoli) wyszła przed budynek i zaczęła wołać kucharza który się właśnie kąpał w morzu. Oczywiście kucharz przechodząc koło nas nie omieszkał zmrozić wzrokiem i krzyknąć do kelnerki „polacco ! polacco!”

Cena: oj, za 2 obiady z piwami wyszło ze 60 zł

Uwaga Cevapcici często jest z mięsa baraniego-wołowego-wieprzowego i to także jest bardzo OK. (Boże, tylko bez masy przypraw które zabiją smak mięsa)

 

Zupa rybna

W wielu miejscach, hm.. wolę tą w wydaniu polskim. Po chorwacku to leciuteńki rosołek (wodnisty) z ryżem.

Nie warto ryzykować

 

Mule czyli Małże

Starówka w Kurculi, ta sama knajpka co jagnięcina tylko w inny wieczór.

Zrobione tak jak klasyka przewiduje w białym winie, cała miska otwartych małży (a tylko te smakują dobrze) . Nie jem codziennie, nawet raczej nie chce, ale dla tych było warto zrezygnować z innych potraw.

Po zjedzeniu podszedł kelner i pogratulował, że nie wypiłem miseczki z wodą którą podał, gdyż jak twierdzi wszyscy Rosjanie i Czesi to robią (nie wspominając o japończykach). Ja wyszedłem na kulturalnego wschodniego europejczyka

Cena: hm.. droższa czyli 100 kun

Niemiecka, francuska i wloska czesc Szwajcarii roznia sie pod wieloma wzgledami. Jednym z nich jest ilosc dni wolnych od pracy. Czytaj dalej, aby sie dowiedziec, ktorzy Szwajcarzy odpoczywaja najwiecej.

Nietrudno sie domyslec, ze prym w dniach wolnych wiedzie czesc wloska. Spowodowane jest to zarowno wplywem srodziemnomorskiego podejscia do zycia jak i duzej liczby swiat katolickich. Najmniej dni swiatecznych maja mieszkancy kantonow niemieckojezycznych, choc i tu mozemy znalezc kantony bardziej wyluzowane. W czesci francuskiej nie ma reguly…

 

Przykladowe zestawienie na rok 2012:

1. Czesc wloskojezyczna:

- kanton Ticino (TI): 19 dni

 

2. Czesc francuskojezyczna:

- kanton Genewa (GE): 14 dni

- kanton Neuchâtel (NE): 16 dni

- kanton Valais (VL): 17 dni

 

3. Czesc niemieckojezyczna:

- kanton Zurych (ZH): 15 dni

- kanton Basel (BS): 14 dni

- kanton Berno (BE): 14 dni

i chlubny wyjatek: kanton Luzern (LU): 19 dni